| Napisany przez Mieczysław Kieliński,
z 12-01-2009 10:46
|
Odsłony : 4800  |
Opublikowane w : , Wiersze |
Ciągnie ogromny wóz, koń pod górę,
Chłop go od tyłu okłada sznurem.
-Ciągnij wóz szybciej, ty parobasie,
Na twoje miejsce, ciągnik w zapasie!
Jedźże chabeto szybciej, do przodu,
W przeciwnym razie, to zdechniesz z głodu!-
I koń posłusznie, ciągnie wóz w pocie,
Liczy na owies, po tej robocie.
Dostaje tylko, garsteczkę siana
I okrzyk - Ziemia nie jest zorana!
Koń już do pługa jest zaprzęgnięty
I orze ziemię z wysiłku zgięty.
Chłop go po zadzie okłada batem.
-Łazisz tak wolno, a chcesz zapłatę.
Owies się tobie marzy bydlaku,
Raczej zawiśniesz w rzeźni, na haku!-
Kiedy końcówka jest już orania,
Koń na swych nogach ledwo się słania.
O odpoczynku, choć krótkim marzy,
A chłop już ziarno do młyna waży.
Koń z przemęczenia, padł na kolana,
Chłop się odzywa - Co, kochasz pana?
Przeto lenistwo ja ci wybaczę,
Do końca życia, masz u mnie pracę.
No, ale dosyć podlizywania,
Samo nie zrobi się nic, ze stania.
Właśnie się ciemno robić zaczyna,
Stawaj do wozu, jazda do młyna!
Koń już zdyszany przed młynem stoi,
Bliski jest płaczu i paranoi.
Wtedy świadomość do niego szepcze,
-Zostaw ty chłopa i niech sam drepcze.
Niechaj chomąto sobie zarzuci
I z wozem mąki do domu wróci.
Może chłopisko wtedy zrozumie,
Że co koń może, to on nie umie.
I że choć jego jest gospodarka,
Sam nie udźwignie jej na swych barkach.
Gdyż siły konia tu potrzebuje.
Dlaczego owsa ci wciąż żałuje?-
Koń ciężką uprząż rzuca na ziemię.
-Wreszcie zrzuciłem to wielkie brzemię,
Nie będę więcej pracował darmo,
Chłop niech szykuje złociste ziarno
I póki owsa nie posmakuję,
Niech chłop przed pługiem sam spaceruje.-
Przed koniem stoją klauni cyrkowi
I proponują pracę koniowi.
-Z cyrkiem opuścisz kraj, koniu drogi,
Szybko z tą pracą staniesz na nogi.
Cyrkowa jazda, to łatwa sprawa,
Okrążasz arenę, dostajesz brawa.
Dostaniesz cukier, do pyska, z ręki.
W cyrku nie zaznasz takiej udręki.-
Koń zachwycony ofertą gości,
Lecz w głębi serca, ma wątpliwości.
Gdyż chłopski koń, naprawdę woli,
Choć ciężką pracę, jednak na roli.
I gdy dostanie pełny żłób ziarna,
Cukier i brawa, zapłata marna.
Bo koń się nie chce włóczyć po świecie,
Woli pracować, u chłopa w berecie.
Lecz gdy chłop ziarna koniowi skąpi,
Koń choć niechętnie, do cyrku wstąpi.
Mieczysław Kieliński
|